Nie wiem od czego zacząć....
W nowym roku życzę Wam dużo, dużo szczęscia. Mój jak narazie wygląda na jeden z gorszych, więc może chociaż Wam się uda...
Czuję, że znów dotykam dna. Jestem otępiała, znieczulona. W ciągu tego miesiąca wydarzyło się tyle, że chyba już mnie nic nie rusza.
Od początku...
Mój młodszy brat zostanie ojcem. Mój brat, któremu nie udało się otrzymać promocji do klasy maturalnej, który właśnie zabiera papiery z liceum. Mój brat, który stracił w wieku 18 lat prawo jazdy. Pisać z jakiego powodu...? Matką jego dziecka jest dziewczyna, z którą chciał się rozstać, która go szantażowała. A, że szantaże nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, postanowiła zaciążyć i w ten sposób go przy sobie zatrzymać. Nie spałam tydzień. Marzyłam, żeby cofnąć czas. Staram się myśleć pozytywnie. Może dzieki temu dojrzeje, życie wymusi na nim odpowiedzialność. Ale jak?
Nienawidzę mojej pracy. Z każdym dniem coraz bardziej. Idę tam ze ściśniętym gardłem. Z bolącym ze stresu brzuchem. Siadam. Raz,dwa trzy, puszczają mi nerwy. Robię się cyniczna. Daję ludziom jasno do zrozumienia, że uważam ich za półgłówków. Oni w rewanżu pomniejszają moją premię wstawiając mi "0" za uprzejmość. Nie stosuję się również do regułek, które uważam za idiotyczne, za co również pomniejszają mi premię. Kilka godzin i mam łzy w oczach. Plan był taki, że czekam do rocznej premii i spadam, ale chyba nie dam rady... Liczę na to, że może sami mnie zwolnią jak się jeszcze trochę postawiam....
Przytyłam. Paskudnie. Nie wiem ile ważę, bo nie mam wagi (o ja głupia, myślałam, że dam bez niej radę...), ale widzę to w lustrze. Pełne policzki, boczki wychodzące z jeansów, tłuste ramiona. Nigdy nie miałam tłustych ramion! A teraz mam. Kupię dziś wagę...
I jak już będę wiedziała ile ważę opracuję strategię walki-z-kilogramami.
Zamiast wypisywać te bzdury powinnam właśnie pisać reportaż. Muszę go jutro oddać a mam... kilka zdań. Żeby było śmieszniej, piszę reportaż o ED. I jakoś nie mogę nic spłodzić od tygodnia...
I teraz myślę tylko o tym, żeby mieć wystarczjąco dużo siły na odbicie się od tego cholernego dna....
Tagi: anoreksja
skomentuj (4)