bezsilna
2012-01-25 19:40:43
Chyba szło mi za dobrze. Przez ostatnie dni zbyt
łatwo mi wszystko przychodziło. Zaczęło się bardzo niewinnie. Przez
głowę przemknęła myśl, że przecież nic takiego się nie stanie, jeśli
zjem kawałek batonika. Nie ma w tym nic złego. Później już poleciało.
Chipsy na imprezie? Czemu nie, przecież nie jadłam ich tak długo… Tłuste
tosty na kolację? Nooo… Przecież każdy je kolację! A może ta dieta nie
jest mi potrzebna? Może tylko poćwiczę wieczorem? Ale ćwiczyć? Miałam
ciężki dzień w pracy, to wystarczy za ćwiczenia… No i mam, czego
chciałam. Na wadze 3 kilo więcej. Mam ochotę zalać się łzami i zbić
paznokcie w brzuch, aż do krwi. Jak za starych, dobrych czasów. Gdy
czarna kawa i tussi zastępowały jedzenie. Mam ochotę wyć. Niestety,
teraz mi nie wolno. Jestem podobno dorosłym, odpowiedzialnym
człowiekiem. Nie wypada
Po raz
milionowy w moim życiu obiecuję sobie poprawę. Nie jestem w stanie
znieść tego, że w lustrze widzę chomika z wypchanymi polikami. Nalaną
świnię. Boję się schylić. Wtedy bardziej widać fałdy na brzuchu.
Ratunku…
skomentuj (2)